i z daleka Cię widzę
i chociaż radością ten widok
serce me napawa
to widoku tego się wstydzę
To ani moja, ani Twoja
wina sprawia, że obraz ten
jak dym smolisty przemyka
i w głębi serca tego niespokojnego
widząc Twój cień zastanawiam się
czy i mój cień Ciebie spotyka?
Czymże są tej zmory katusze
pod nocy światłami
pod ostrzałem mego wzroku?
Radością i strachem przepełnione
drżą me ręce zapalczywie
bo spotykam Cię tylko po zmroku
I jakże ustrzec się mam
tego wstydu i strachu
co radość moją czasem niweczy?
Jak mam nie cieszyć się
truchlejąc w nadziei, że w końcu
cień ten Twój mnie uleczy?
Zdjęcie Grafika: Grafika Google: Fabian Perez – “Luciena at Calles San DeTelmo”




Ładne 🙂
Pozdrawiam