Buon Giorgio. Historia mojego Przyjaciela.
Nie chciałam pisać kolejnego życiorysu świętego. Chciałam opowiedzieć o młodym człowieku, którego naprawdę można poznać.
Pier Giorgio pojawił się w mojej historii podczas Światowych Dni Młodzieży w Krakowie w 2016 roku. Zaciekawił mnie na tyle, że dwa lata później jego działalności charytatywnej poświęciłam pracę magisterską na Uniwersytecie Warszawskim. Już wtedy myślałam o książce — chciałam uzupełnić istniejącą literaturę o pozycję dla dzieci i młodzieży, dzięki której także młodsi czytelnicy mogliby poznać Pier Giorgia. Kilka lat później ten pomysł dostał swoją papierową okładkę.
Im więcej o nim czytałam, tym mniej interesowała mnie postać z pomnika. Coraz bardziej ciekawił mnie człowiek — młody, pełen energii, przyjaźni, pytań, planów i zwyczajnych trudności.



